|
|
| |
Motoryzacja
| |
| |
 |
POCZET TWÓRCÓW
MOTORYZACJI
Autorka: Aleksander Marian Rostocki
Format – 185x230 mm
Ilość stron – 154
Oprawa – miękka klejona
Ilustracje – 90 rysunków
ISBN - 978-83-61529-18-7
Cena detaliczna – 25,00 zł
Dzisiaj samochody tak mocno wrosły w naszą rzeczywistość i w otaczający nas krajobraz, że trudno byłoby sobie wyobrazić świat bez zmotoryzowanych wehikułów.
Kształt motoryzacji na obecnym etapie rozwoju naszej cywilizacji uformowali ludzie, którzy zajmowali się budową samochodów, ich udoskonalaniem, organizacją produkcji, propagowaniem motoryzacji i walką ze wstecznictwem w rozwoju postępu technicznego, wypróbowywaniem pojazdów poprzez wyścigi i wyczyny sportowe. Wśród tych ludzi było wielu genialnych wynalazców, odkrywców, nowatorów. Byli też ludzie zwyczajni, szukający pracy, przygody lub rozrywki w użytkowaniu czy badaniu samochodów. Spośród wielu ludzi wybrałem ponad 150, którzy wydają się być godni nazwy „twórcy motoryzacji”.
A. M. Rostocki
|
| |
| |
 |
Katalog części zamiennych
FSO Syrena 104
Powstanie i rozwój
konstrukcji samochodu Syrena
Autor: Zdzisław Podbielski
Format – 194x240 mm
Ilość stron – 66
Oprawa – miękka klejona, szyta
Ilustracje – 87 zdjęć, rysunków
ISBN - 978-83-61529-43-9
Cena detaliczna – 19,99 zł
Syrenę 104 produkowano od 1966 r. do 1972 r. Był to okres szczególny dla polskiego przemysłu motoryzacyjnego.W Fabryce Samochodów Osobowych przygotowywano się do rozpoczęcia produkcji licencyjnego samochodu Polski Fiat 125p, a następnie rozwijano jego produkcję. W początkowym okresie produkcji Syreny 104 czyniono próby zastąpienia jej nowym modelem, Syreną 110, a jak się nie udało, to pracownik FSO inż. Stanisław Łukaszewicz w 1969 r. złożył tzw. wniosek racjonalizatorski w postaci opracowanego nadwozia z tworzyw sztucznych, które mogło zastąpić stalowe nadwozie samochodu. Wniosek nie został przyjęty i zupełnie nowe nadwozie nie weszło do produkcji. Podobnie zresztą jak wiele innych prototypowych odmian Syreny opracowanych na przestrzeni wielu lat, np. Syrena mikro-bus, Syrena Sport i inne. Odnotowano natomiast, że produkcja uboczna jaką miała być Syrena, odniosła pewien suk-ces. W dniu 16 czerwca 1969 r. z taśmy montażowej FSO zjechał 100-tysięczny egzemplarz Syreny, a w ogóle to w FSO łącznie, w latach 1957-1972 wyprodukowano 177 234 sztuki Syreny wszystkich modeli. Najwięcej modelu 104, a rekordowym był rok 1971, gdy bramy fabryczne opuściło 25 229 sztuk Syren.
Rok 1971 był przełomowym dla produkcji Syren w FSO, pomimo, że wydarzenie jakie miało miejsce w zasadzie nie dotyczyło tej fabryki. Podpisano bowiem kontrakt o zakupie licencji na produkcję w Polsce małego samochodu popularnego Polski Fiat 126p. Na producenta tego pojazdu wyznaczono spadkobiercę Wytwórni Sprzętu Mechanicznego w Bielsku-Białej. Powstał nowy zakład, który przybrał nazwę Fabryka Samochodów Małolitrażowych. Do nowej pro-dukcji należało fachowo przygotować kadrę pracowniczą. Kadra ta miała się uczyć, wytwarzając Syrenę.
|
| |
| |
 |
CWS
Samochody inż. Tańskiego
autor: Jan Tarczyński
Format – 190x230 mm
Ilość stron – 164
Oprawa – miękka, szyta, klejona
Ilustracje – 171 zdjęć i rysunków
ISBN – 978-83-61529-21-7
Cena detaliczna – 39,99 zł
Książka jest próbą przybliżenia pierwszych polskich działań produkcyjnych w zakresie samochodów osobo-wych, podjętych już w 1922 roku, a więc w niepełne 3 lata po odzyskaniu niepodległości, utraconej w wyniku zaborczych działań sąsiadów: Rosji, Prus i Austrii. Poczynania te przedstawiam na tle ogólnych dokonań motoryzacyjnych pierwszych lat Państwa Polskiego.
Prace nad stworzeniem produkcji samochodów osobowych prowadzone przez Ministerstwo Spraw Wojskowych, zostały zapoczątkowane przez grupę entuzjastów, którzy w trudnych warunkach pierwszych lat niepodległości potrafili rozwinąć ideę własnej wytwórczości i mimo ogólnej niewiary w powodzenie, konsekwentnie ją realizować. Stworzony wówczas przez inż. Tadeusza Tańskiego i jego zespół projektowy samochód osobowy CWS T1 odpowiadał najlepszym konstrukcjom światowym, a pod wieloma względami zdecydowanie je przewyższał.
Polscy konstruktorzy stanęli na wysokości zadania. O wiele trudniej było stworzyć w zrujnowanym kraju odpowiednią bazę wytwórczą. Problemy te rozwiązano jednak dość szybko, natomiast trzyletni okres produkcji pojazdu był wystarczająco długi, aby zbudować zremby polskiego przemysłu motoryzacyjnego, rozwiniętego w latach trzydziestych głównie na podstawie umów licencyjnych, przynoszących nowe, doskonalsze technologie.
Warto też wspomnieć, że w 1925 roku, gdy zbudowano prototypy samochodów CWS T1, w Polsce było tylko 29,5 tys. samochodów (w tym prawie 5 tys. ciężarówek), W Wielkiej Brytani w tym czasie jeździło ich milion, we Francji 840 tys. a, w Niemczech 370 tys. Tak niski poziom motoryzacji kraju wpływał także na działania zmierzające do stworzenia rodzimej produkcji pojazdów mechanicznych.
W książce omówiono zarówno seryjny model CWS T1 (oraz jego odmiany pochodne), jak i pojazdy prototypowe CWS T8 i CWS T2, zbudowane w pojedynczych egzemplarzach według projektu tych samych konstruktorów. Przedstawiono także sylwetki twórców i osób zaangażowanych w produkcję samochodu.
|
| |
| |
 |
Polski Fiat 125p/FSO 125p
Autor: Zdzisław Podbielski
Format: 194x240 mm
Ilość stron: 120
Oprawa: miękka klejona
Ilustracje i zdjęcia: 144
ISBN: 978-83-61529-15-6
Cena detaliczna: 36 zł
W powojennym polskim przemyśle motoryzacyjnym kilka modeli samochodów zasługuje na uwagę, a dwa z nich na uwagę szczególną. One przyczyniły się do rozwoju motoryzacji w naszym kraju. Oba były wytwarzane według licencji zakupionej od włoskiego FIAT-a. Są to: Polski Fiat 125p i Polski Fiat 126p.
Niniejsze opracowanie poświęcone zostało pierwszemu z wyżej wymienionych pojazdów. Z wielu powodów. Do nich zaliczymy burzliwe „narodziny” tego pojazdu ze względu na istniejącą wówczas sytuację polityczną, a także dlatego, że właśnie tzw. „duży Fiat” przyczynił się do unowocześnienia metod wytwarzania samochodów w Polsce. Wiele jego elementów składowych znalazło miejsce w innych pojazdach produkowanych w naszym kraju, np. dostawczych, ciężarowych i w autobusach. Mówi się nawet o fiatyzacji polskich samochodów.
Polski Fiat 125p (później nazywany FSO 125p lub FSO 1300/1500) był wytwarzany prawie ćwierć wieku i z bram warszawskiej Fabryki Samochodów Osobowych wyjechał w liczbie niemal 1,5 mln egzemplarzy. Wiele pojazdów wyeksportowano, a wiele jeszcze do dzisiaj obecnych jest na polskich drogach, pomimo to, że ich produkcję zaprzestano w 1991 r.
FSO-wski samochód stał się już pojazdem kolekcjonerskim, chętnie oglądanym na zlotach lub rajdach „weteranów szos”.
Przedstawiając historię PF 125p/FSO 125p jednocześnie przedstawiamy znaczący okres w historii warszawskiej Fabryki Samochodów Osobowych.
|
| |
| |
 |
Samochody ciężarowe URSUS 1928-1930
Autor: Andrzej Glajzer
Wydawnictwo: ZP Grupa Sp. z o.o.
Format: 190x230mm, 55 stron, oprawa miękka klejona,
rok wydania: 2007
Dla większości interesujących się historią polskiego przemysłu, marka „Ursus” jednoznacznie kojarzy się z wieloma typami produkowanych od roku 1947 ciągników rolniczych i metalurgią. Mało kto jednak pamięta, że tak nazywały się wytwarzane od roku 1928 metodami przemysłowymi pierwsze polskie samochody ciężarowe produkowane na licencji włoskiej firmy SPA.
Przedstawione w książce fakty i zachowane w archiwach ZPC Ursus fotografie są świadectwem wkładu czechowickiej fabryki w proces motoryzacji odradzającego się kraju, genezę samochodów „Ursus”, jak również rozwój ich konstrukcji będący udziałem polskiej kadry technicznej.
Obszerna część opracowania skierowana jest dla pasjonatów techniki samochodowej, którzy znajdą tu liczne opisy, rysunki i schematy często niespotykanych już dziś rozwiązań.
W książce przedstawiono również zdjęcia opancerzonego samochodu Ursus wz. 29.
|
| |
| |
 |
„Kubuś”
Pancerka Powstańczej Warszawy.
Studium budowy i działań bojowych pojazdu
na tle zarysu motorowego przygotowania
Armii Krajowej do walk powstańczych.
Jan Tarczyński
Format: 185x230 mm
Ilość stron: 80
Ilość zdjęć i ilustracji: 88
plany pojazdu w skali: 1:72, 1:48, 1:35, plansze barwne
ISBN: 978-83-926606-5-1
Cena detaliczna: 25 zł
6 sierpnia 1944 roku Dowódca Armii Krajowej wysłał do Sztabu Głównego Polskich Sił Zbrojnych w Londynie depeszę o uruchomieniu przez oddziały podległe mu w Warszawie 5 czołgów i liczbę tę można określić jako prawdopodobną. W czasie Powstania oddziały Armii Krajowej wprowadziły do walki 4 zdobyczne samochody pancerne (w tym jeden „półpancerny” uzyskany w lipcu, przed rozpoczęciem działań bojowych) oraz jeden improwizowany – „Kubuś”.
„Kubuś”, zbudowany przez powstańców dzielnicy Powiśle jako wóz desantowy, przeznaczony do szturmu na niemieckie punkty oporu, był wynikiem rozpaczliwych poszukiwań realnych środków bojowych, wzmacniających działania słabo uzbrojonych żołnierzy.
Decyzja o zbudowaniu wozu pancernego została podjęta na Powiślu, w dowództwie Grupy „Krybar”. Koncepcja jednak powstała w elektrowni, gdyż to jej załodze najbardziej dawali się we znaki Niemcy ostrzeliwujący Powiśle.
Myśl towarzysząca przy budowie „Kubusia” w głównej mierze skierowana była na planowany atak na Uniwersytet.
Improwizowana pancerka uzbrojona była w karabin maszynowy produkcji radzieckiej, miotacz ognia oraz broń ręczną załogi, a jego pancerz miał stanowić osłonę dla szturmujących powstańców.
|
| |
| |
 |
Benzynowa Eskapada
Zdzisław Kleszczyński
Format: 185x230 mm
Ilość stron: 96
Oprawa: miękka klejona
Ilość zdjęć i ilustracji: 16
ISBN: 978-83-926606-0-6
Cena detaliczna: 23 zł
„Benzynowa eskapada” to niezwykle barwny i dowcipny opis podróży po Polsce, w 1928 roku czyli zaledwie 10 lat od uzyskania niepodległości. Jej autor Zdzisław Kleszczyński (ur. 14.07.1889, zm. 6.04.1938) odbył ją samochodem Austro – Daimler po drogach, a częściej po bezdrożach II Rzeczypospolitej pozostawiając nam unikatową pamiątkę tamtych czasów. Lekkość języka i przenikliwość obserwacji nie była przypadkowa. Był poetą, pisarzem, felietonistą i autorem komedii. Szczególnie umiłował sobie nasze Tatry co znalazło swoje odbicie także w „Benzynowej eskapadzie”. Posiadał spore doświadczenie życiowe, walczył między innymi jako ochotnik w wojnie polsko–bolszewickiej, był redaktorem naczelnym miesięcznika „RAdjo”, felietonistą pisującym przez lata do „Kuriera Warszawskiego” pod pseudonimem „Sęk” i współpracownikiem „Tygodnika Ilustrowanego”. Wznawiając „Benzynową eskapadę” wydawca był w nie lada kłopocie, gdyż została ona napisana zgodnie z gramatyką polską sprzed reformy 1936 roku. Aby jednak nie utracić nic z soczystości opisów, pisownia pozostała w zgodzie z oryginałem. Dodane zostały jedynie zdjęcia o tematyce motoryzacyjnej, których w oryginale nie było, w celu przybliżenia czytelnikom samochodów jakie poruszały się w końcu lat 20. po naszych drogach. Większość zdjęć została udostępniona przez pana Tadeusza Huberta Jakubowskiego – siostrzeńca Euzebiusza Dzierlińskiego, mechanika i kierowcy wymienionego w treści „Eskapady”. Osiemdziesiąt lat po pierwszym wydaniu książka, a właściwie reportaż, napisana w najlepszym stylu, potrafi wywołać nie tylko szczery śmiech, ale i chwile refleksji nad życiem w młodym państwie polskim.
|
|
|